www.aquaoffice.com.pl 

 
..AQUAoffice

PL
. . .

Galeria MorskaGaleria Słodkowodna Galeria Roślinna TANIEJ - 20%  e-SKLEP AQUAoffice


Akwarystyka - MORSKA, Słodkowodna, Holenderska. Zbiorniki o każdej pojemności


Problemy z KORALOWCAMI

wiecej ARTYKUŁÓW

 

Podstawowa zasada, do której się stosuję jest taka, że jeśli zasiedlę koralowiec i on się w tym miejscu zaaklimatyzuje, za nic w świecie nie przestawiam.

Jest rzeczą niedopuszczalną, aby akwarysta co jakiś czas wstawał rano z nową koncepcją ustawienia tak skał, jak i koralowców. Przecież jest wielkim sukcesem, że koralowce przystosowały się do naszego biotopu, oświetlenia oraz natężenia przepływu wody w danym miejscu.

Pamiętam też, że niektóre koralowce potrafią się aklimatyzować do naszych biotopów przez kilka miesięcy. Dlatego w początkowej fazie nie popadam w panikę, a jedynie obserwuję, czy nie następuje rozpad tkanki miękkiej. Mówi się, że z korala się "kurzy".
Było dużo jak dla mniej porażek. Straciłem siedem koralowców madreporowych niejednokrotnie nie ze swojej winy. Akwaryści doszukują się różnych przyczyn
zwłaszcza swojej winy. Miałem przykład, kiedy dwie identyczne acropory znajdują się
blisko siebie i nagle w krótkim czasie jednazaczyna obumierać. Szybko je usunąłem.
Po pewnym czasie dowiedziałem się, że one też mają swoje choroby, których my na chwilę obecną nie potrafimy leczyć. Jeśli obumiera nam jakiś koralowiec, to nie wolno doszukiwać się od razu swojej winy .Zaznaczam, że druga acropora po latach ma się całkiem dobrze. Koralowce dokarmiam filetem grenadiera około raz na tydzień.

Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na Antheli'e.
Nigdy bym się nie odważył usuwać ją w zbiorniku. Próbowałem raz i przekonałem się, że koralowiec ten ma wielki arsenał obronnych środków chemicznych, które zabiją każdego koralowca znajdującego się w pobliżu.
Nie niepokojone nie stwarzają problemów.

Uwaga na grzybowieńce. Sa to naturalni wrogowie niektórych koralowców madreporowych. Szybko w dobrym biotopi się mnożą. Niektóre usadawiają się na szkieletach powodując obumieranie tkanki miękkiej koralowca. Rada: wyciągam koralowca ze zbiornika i w brutalny sposób usuwam grzybowieńca zeskrobując go ze szkieletu poza akwarium.

Po latach przekonałem się jak wiele błędów popełniłem zasiedlając niektóre koralowce. Wiele z nich nie może żyć w takmałej odległości od siebie. Niektóre wyczuwając bliskość sąsiada, za wszelką cenę chcą się pozbyć intruza.

Do najbardziej agresywnych koralowców, które próbowałem hodować zaliczam:
- Euphyllia, mam obecnie divisa i "siedzi w oślej ławce", jak najdalej od innych koralowców,
- Galaxea, dobrze, że już jej nie mam,
- Catalaphyllia, zabije każdego koralowca w swoim pobliżu
- Plerogyra, jest jedna mała i dobrze, że mała .

Jeśli zdecydujemy się na którykolwiek z powyższych koralowców, to nic nie będziemy mogli zasiedlić w pobliżu. Ponadto nie polecam wszelkich koralowców bez Zooksanrelli np. popularnych Dendronepthia, Siphonogorgia, czy dość często spotykana u nas w handlu Tubastrae'e popularnie zwana koralowcem słonecznym. Wcześniej lub później koralowce te będą obumierały. Jeśli się uprzemy, to możemy jedynie doprowadzić do załamania biotopu starając się wykarmić w/w koralowce.

Bardzo popularne są u nas Sacrophyton'y. Moim zdaniem, żaden koralowiec madreporowy nie ma z nimi szans przeżycia, jeśli znajdzie się w jego pobliżu lub strumień wody będzie skierowany bezpośrednio na niego, od strony Sacrophyton'a.

Zalecam następujące koralowce: Cynarina, Helifungia, Fungia, Trachyphyllia, Pseudoplexaura, Pseudopterogorgia, oraz różnego rodzaju Acropory, Montipora i Blastomussa, Euphyllia Ancora.

Oczywiście jest jeszcze spora ilość koralowców, które możemy zasiedlić w akwarium. Zasiedlając w sowim zbiorniku wymienione koralowce, możemy sobie pozwolić na większą różnorodność bez obawy, że pewnego dnia będziemy się bezsilnie przyglądać jak zwierzę obumiera lub zabije sąsiada.

Chciałbym nieco opisać hodowlę Acropor. Są to moje ulubione koralowce.
Wbrew obiegowym opiniom, w hodowli są trudne. Jeśli nie zapewnimy im optymalnych i stałych parametrów biotopu problemy zaczną się po około roku, a mianowicie nie będą się rozwijały, nastąpi brak przyrostów oraz wybielenie tzn. zanik tkanki miękkiej. Wymagają wysokiego poziomu wapnia, oświetlenia i odpowiednich parametrów oraz stosunkowo dużej cyrkulacjo wody. UWAGA: Jeśli Acropora zaakceptuje miejsce w akwarium nie wolno jej przestawiać. Z powodu rozmiarów musiałem jedną przestawić, co wymusiło zmianę cyrkulacji wody w zbiorniku. Zresztą i takprzez pewien okres aklimatyzowała się do nowych warunków. Jeśli Acropora nadmiernie się rozrośnie, lepszym rozwiązaniem jest ucinać końcówki (nie krótsze jak 5cm) i wklejać na skałki, tworząc nowe kolonie.

Wypada jeszcze napisać o innych koralowcach, popularnych na naszym rynku.
Mam tu na myśli Lobophylli'e i Plerogyr'e.
Lobophyllia dobrze aklimatyzuje się do warunków akwariowych, musimy jedynie zwrócić uwagę, aby w nocy, kiedy wysuwa swoje "czułki" nie sięgała innego koralowca. Plerogyra jest zdecydowanie bardziej wymagająca.

W niektórych książkach lub katalogach podaje się parametr agresywności koralowca. Może posłużę się przykładem. Moja Montipora w/g katalogów agresywności [1], co oznacza, że jest praktycznie nie agresywna. Natomiast Anthelia ma [5-dość agresywna].
Widziałem niejednokrotnie jak Montipora, niepokojona przez Antheli'e zabijała ją oplatając całą jakby siecią pajęczą. W niektórych przypadkach, parametr agresywności przyjmuję jako umowny.

Bardzo sympatyczny w hodowli jest Ceriantus. Koralowiec umieszczamy w rurce PCV o odpowiedniej średnicy, zaślepiając ją z jednego końca. Odrobina żwirku koralowego do środka i wkładamy zwierzaka. Po pewnym czasie Ceriantus obuduje brzeg rurki własnym śluzem. Karmienie filetem grenadiera raz w tygodniu.

Wielu hodowców narzeka, że zakupione koralowce z czasem zmieniają barwę.

Moim zdaniem jest to naturalny proces przystosowania się zwierząt do warunków, jakie panują w akwarium. Dotyczy to parametrów biotopu, jak i parametrów oświetlenia. Niejednokrotnie obserwowałem jak identyczne Acropory, znajdujące się w różnych rejonach zbiornika mają diametralnie inne wybarwienie. W tym przypadku zdecydowało natężenie światła. Zaszczepka (już dość wyrośnięta) Acropory, znajdująca się w cieniu innych koralowców, ma zdecydowanie piękniejsze barwy niż macierzysta, znajdująca się pod silnym działaniem oświetlenia.

UWAGA.
Na farbowane koralowce. Najczęściej spotyka się w handlu farbowane Lobophyton'y i Sinualari'e. Charakteryzują się najczęściej jaskrawymi kolorami. Dla akwarysty, który trochę widział, od razu zwróci uwagę nienaturalnym, jaskrawym kolorem. W akwarium będą długo chorowały i niejednokrotnie obumierały. Ja zakupiłem takie i jeden po drugim musiałem je usunąć ze zbiornika, natomiast część zaaklimatyzowała się i po prawie dwóch latach "powróciła" do swego naturalnego koloru. Chorowały przez prawie rok. Obecnie po trzech latach nadal nie przedstawiają sobą okazów zdrowia.

 

 

wiecej ARTYKUŁÓW

wiecej ARTYKUŁÓW
strona GŁÓWNA

Za zgodą publikacji. Autor zdjęć i artykułu: www.rafa.koralowa.pl; copyright@waldek


Artykuł