Akwarystyka - MORSKA, Słodkowodna, Holenderska. Zbiorniki o każdej pojemności
Podłączenie raktora wapiennego
Spotkałem się z różnymi koncepcjami podłączenia reaktora do systemu akwarystycznego, niektóre się mi podobają, innych jestem przeciwniekim .
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem podłąćżenia urządzenia w ten sposób, że pobiera wodę z trójnika zainstalowanego na wyjściu pompy głównej lub inczej obiegowej, ponieważ praktycznie wszystkie pompy są w większym lub mniejszym stopniu czule na spadki napięcia w sieci, a co za tym idzie zmienia się ciśnienie wody wewnętrz reaktora.
Efektem powyższego będzie zmieniający się wyciek z reaktora wapniowego, więc w przyszłości nie będziemy w stanie panować nad stabilnymi parametrami wewnątrz urzadzenia.
Nie widzę tez potrzeby zastosowania przy zasilaniu w solankę reaktora pompki perystaltycznej.
Najlepszym rozwiązaniem wydaję się rozwiązanie grawitacyjne, tzn. wężyk zasilający urządzenie umieszczamy np. w zbiorniku głównym powyżej reaktora.
Rozwiązanie proste zapewniające nam stałe ciśnienie cieczy w komorze urządzenia i umożliwijające poprzez zawór na wycieku dokładnie ustawić wypływ. Wadą tego rozwiązania jest to, że podczas przerw w dopywie prądu, nadal z reaktora będzie wypływ.
Moim zdaniem nie jest to wada decydująca, ponieważ ilość wypływającej cieczy z reaktora jest mała i praktycznie nie grozi nam przelanie zbiornika np. filtracyjnego. Przy dłuższych przerwach w dopływie prądu zaesze możemy zakręcić zawór na wyjściu urządzenia. Problem powstaje przy bardzo długim braku zasilania w energię elektryczną oraz naszej w tym czasie długiej nieobecności w domu.
Ja zastosowałem omawiane rozwiązanie i od lat nie obserwuję problemów.
Następne zagadnienie, z którym się spotkam w pytaniach jak i dyskusjach to problem, ile podawać CO2 i w efekcie jak utrzymawać stałe pH w reaktorze.
Nie wyobrażam sobie dobrze funkcjonującego omawianego urządzenia bez miernika pH, a jeszcze lepiej pH komputera z sądą umieszczoną w komorze urządzenia, m onitorującego parametry.
Jak się przekonałem, liczenie ilości bąbelków podawanego CO2 w funkcji wydatku z reaktora jest niepraktyczne, a stabilność parametrów wycieku pozostawia wiele dożyczenia. Niewątpliwie najelpszym rozwiązaniem jest zastosowanie pH komputera sterującego dozowaniem poprzez zawór elektromagnetyczny dwutlenku węgla.
Wiem, że jest to rozwiązanie najdroższe, ale zyskujemy bezpieczeństwo, że nie przedawkujemy CO2 i w efekcie zbytnio obniżmy pH w reaktorze, oraz mamy w miarę stałe parametry wycieku z reaktora.
Co nam grozi, jeśli zrezygnujemy z zastosowania pH komputera sterującego poprzez zawór elektromagnetyczny dozowaniem CO2 do reaktora ? W wypadku awarii reduktora CO2 do omawianego urządzenia może przedostać się nadmiar dwutlenku węgla i pH może nam nadmiernie się w reaktorze obniżyć, w wyniku czego parametry wycieku mogą nadmiernie odbiegać od zakładanych. Nie pomoże filtr CO2. W akwarium przy nieco dłuższym przegapieniu problemu mamy katastrofę. Niektórzy akwaryści mówią, że w zbiorniku zrobiła się "woda sodowa". Przez pewien okres czasu mój reaktor w wyniku awarii zaworu elektromagnetycznego pracował bez niego. Przyznam, że poprzez ten okres zanim nie otrzymałem nowego byłem bardzo wyczulony na pracę całego układu.
PH komputer w relacji z zaworem elektromagnetycznym działa tak, że podaje zasilanie na zawór odcinający CO2 otwierając go wówczas kiedy pH jest powyżej ustalonej przez hodowcę wartości lub zamykając zawór kiedy pH jest poniżej, oraz oczywiście przy braku zasilania.
Ja ustawiłem taką ilośc podawanego CO2 w funkcji wielkości wycieku z reaktora, że pH w reaktorze jest w granicach 6,08 do 6,14. Natomiast wartość, przy której następuje odcięcie podawanego Co2 (brak zasilania zaworu elektromagnetycznego) ustawiłem na 6,05 stąd wniosek, że zawór odcinający jest cały czas zasilany więc otwarty.
Jeśli słyszę, że zawór zaczyna powoli pracować (charakterystyczne stuknięcia) to wiem, że należy zwiększyć wyciek z reaktora lub powstała tzw. poduszka CO2 i sonda nie jest zanurzona w wodzie, należy "odpowietrzyć' urządzenie.


Za zgodą publikacji. Autor zdjęć i artykułu: www.rafa.koralowa.pl; copyright@waldek